Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 168 gości 





Statystyki

Reklama
Remis z West Hamem
Wpisał NUFC.pl   
Poniedziałek, 12. Styczeń 2009 09:10
Newcastle United zremisowało na własnym stadionie z West Hamem United 2:2. Strzelcem bramek dla Srok byli Michael Owen oraz Andrew Carroll. Już po raz piąty w tym sezonie mecz z udziałem Newcastle kończy się takim wynikiem.

Carroll dopiero drugi raz w karierze wystąpił od pierwszej minuty w czarno-białej koszulce. Koło niego w ataku zagrał oczywiście Owen. Co ciekawe na skrzydłach ustawieni byli Damien Duff oraz Jonas Gutierrez, ale Irlandczyk biegał po prawej stronie, a Argentyńczyk po lewej.

Newcastle lepiej rozpoczęło mecz, a West Ham nastawił się na kontry z szybkim Craigem Bellamy’m, ale w decydujących momentach Walijczyk znajdował się na spalonym. Bardzo dobrą okazję miał Owen, gdy po podaniu Gutierreza jednym ruchem znalazł się w sytuacji „sam na sam” lecz jego strzał zatrzymał się na słupku.

Kilka minut później Owen już się nie pomylił. Na szesnasty metr podał mu Jose Enrique, a 29-letni napastnik strzałem po ziemi tuż obok słupka pokonał Roberta Greena.

Po zdobytej bramce Newcastle oddało inicjatywę, ale mimo to Carroll miał wyborną sytuację do zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu Danny’ego Guthrie’ego rosły napastnik główkował, jednak trafił tylko w boczną siatkę.

W 29 minucie Bellamy’emu wreszcie udało się urwać obrońcom. Po prostopadłym podaniu Scotta Parkera pobiegł w stronę bramki i strzelił nad interweniującym Shayem Givenem posyłając piłkę do siatki.

Podobną szansę miał Mark Noble, ale tym razem Given zatrzymał strzał piłkarza West Hamu. Odbita piłka trafiła jeszcze do Bellamy’ego lecz kąt był na tyle ostry, że były zawodnik Srok trafił tylko w boczną siatkę.

Początek drugiej połowy to dominacja gości, która przyniosła efekty w 55 minucie. Po znakomitym podaniu Herity Ilungi piłkę w polu karnym opanował Carlton Cole i mocnym strzałem wpakował piłkę pod poprzeczkę.

Kilka minut później Geremi zmarnował kolejny rzut rożny, a zirytowani postawą Kameruńczyka kibice domagali się zmiany. Pożegnany buczeniem Geremi został zastąpiony przez Charlesa N’Zogbię, który po ostatnich wypowiedziach dla prasy też nie mógł liczyć na gorące przywitanie.

W 67 minucie piłka drugi raz w tym meczu znalazła się w bramce Greena, a wszystko za sprawą Lucasa Neilla, który tak niefortunnie wybijał futbolówkę, że ta wpadła do bramki. Niestety sędzia nie uznał tego trafienia, bo prędzej Steven Taylor faulował Jamesa Collinsa.

Na szczęście Newcastle potrafiło bez pomocy piłkarzy West Hamu pokonać Greena. Po dośrodkowaniu Duffa najwyżej w polu karnym Londyńczyków wyskoczył Carroll i zdobył wyrównującego gola.

Obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, a najbliżej był Gutierrez w doliczonym czasie gry, kiedy to minął dwóch piłkarzy gości i tylko interwencja Matthew Upsona w ostatniej chwili pozbawiła Argentyńczyka pierwszej bramki dla Srok.

Newcastle mogło spisać się w tym meczu o wiele lepiej. Pierwsze minuty pokazały, że można było wygrać to spotkanie, ale kolejne błędy w obronie sprawiły, że Sroki znów musiały gonić wynik.

Teraz Newcastle czeka na środowy mecz Pucharu Anglii z Hull City, który odbędzie na St. James’ Park, a za tydzień Sroki jadą na Ewood Park w Blackburn.


NUFC.PL - Serwis Newcastle United