Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 271 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Plusy i minusy emigracji do Wielkiej Brytanii
Wpisał Jakub Kucharzak   
Niedziela, 01. Czerwiec 2008 14:52
 Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii najważniejszą rzeczą jest zakwaterowanie a także znalezienie odpowiedniej pracy. Te dwa czynniki kształtują nasz późniejszy byt albo nie byt na ,,wyspie”. Gdyby każdy z nas władał bardzo dobrze językiem angielskim i miał odpowiedni, wyuczony zawód (czyt. fach w kieszeni), to od razu byśmy byli skazani na sukces. Niestety idealne są, i na zawsze pozostaną tylko marzenia. Życie zweryfikuje je dogłębnie, nie pozostając suchej nitki jeśli zajdzie takla potrzeba.

Największym plusem, i tu nie ma żadnych wątpliwości jest fakt, że praca w Zjednoczonym Królestwie jest godnie wynagrodzona. Człowiek pracuje w pocie czoła ale wie, że nie musi się liczyć z każdym upływającym dniem w kalendarzu. Problem nie stanowi czy starczy nam od pierwszego do pierwszego, tylko ile jesteśmy w stanie odłożyć.

Kolejnym atutem bezwątpienia jest to, że wychodzimy poza szereg. Chcemy czegoś więcej niż to, co daje nam macierzysty kraj. Chcemy zrobić krok wprzód. Poznać inny kraj, obyczaje a zarazem zobaczyć jak nas inni postrzegają. Po prostu być czymś więcej niż byliśmy dotychczas.
Jednak obok korzyści dla osób wyjeżdżających za granice pojawiają się też ujemne skutki. Z jednej strony rodzina osoby wyjeżdżającej ma korzyści z zarobionych pieniędzy, ale postawa ,, wyjeżdżam, wracam, wydaję” jest według. niektórych nie korzystna. Dzieje się tak dlatego, że największą słabością polskiego rynku pracy jest niska aktywność zarobkowa, a wyjazdy zagraniczne tylko pogłębiają ten problem.
Można się z tym zgodzić albo nie, pozostawiam to w odczuciach każdego z nas z osobna.

Rozłąka z najbliższymi i ojczyzną stanowi kolejny, duży problem. Fakt, że w erze Internetu i telefonu komórkowego jesteśmy na bieżąco w kontakcie z Polską. Jednak czy wirtualny świat to wszystko? Nic tak naprawdę nie zastąpi nam bliskości drugiej osoby.
W bieżącym roku daje się zauważyć zahamowanie polskiej emigracji do Wielkiej Brytanii. Część osób, które wyjechały z Polski kilka lat temu postanowiło wrócić. Mają już istotny kapitał, który zamierzają zainwestować w ojczyźnie.

Analitycy tłumaczą spadek bumu emigracyjnego zapchaniem brytyjskiego rynku, zmniejszeniem jego atrakcyjności, a także silną złotówką.
Podobno Polska ma być tygrysem Europy takim jak kiedyś była Irlandia. Być może, jednak do Irlandii jest nam jeszcze daleko. Póki co naszym krajem dalej rządzi chaos i brak perspektyw.

Jeszcze długo potrwa za nim młodzi, dobrze wykształceni Polacy nie będą wybierać między karierą w Polsce a ,,zmywakiem” w Anglii.
Skala emigracyjna z pewnością opadnie, ale nie ma żadnych racjonalnych przesłanek by całkowicie się zahamowała.

Balansując między zaletami i wadami nasuwa się od razu jedno pytanie (retoryka) – gdyby było nam dobrze w Polsce, to czybyśmy szukali swojego miejsca gdzie indziej…

Jakub Kucharzak