Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 53 gości 





Statystyki

Reklama
MCYa'aN czyli polski rap na emigracji
Wpisał ncl.to.pl   
Czwartek, 29. Marzec 2007 19:49
Nie minęły jeszcze echa ostatniego koncertu Newcastle, a już chciałbym Wam przedstawić kolejną postać ze sceny hip-hopowej, który być może odwiedzi nasze miasto w przyszłości czyli MCYa'aN aka Jan Dziamba.

Co mówi o sobie:

(...)Nie mam zwyczaju skandować HWDP ani na koncertach ani u cioci na imieninach. Nie używam Elo i Ema,(...)podoba mi się podejście OrtegaCartel i ich stwierdzenie faktu, iż do XIX wieku muzyka była za darmo. Dopiero potem komuś odjebało i żąda za to hajsu(...)

 Zapraszam do posłuchania najnowszej płyty "pYa'aNy Ambasador", która jest do ściagnięcia >tutaj< , a której patronem medialnym był m.i. nasz portal.

Do posłuchania także poprzednia płyta "Audycja Z pYa'aNego Nadajnika", która jest do ściągnięcia >tutaj< .

Oficjalna strona MCYa'aNa:kliknij tutaj<<

Poniżej wywiad dla Polish Magazine "Szkocka" z  Edynbura. Z MCYa'aNem rozmawiala Ania Urban.

Ma 27 lat, pochodzi z Dolnego Śląska, do Edynburga przyjechał ponad dwa lata temu. Zaczynał jak większość od mycia garów w restauracji, dziś jest współwłaścicielem pierwszego w UK skateshopu z odzieżą polskich marek, DeepHood, oraz prekursorem polskiego hip - hopu w Szkocji.

Rapem i tworzeniem muzyki zainteresował się ponad 10 lat temu, w Polsce związany był z dwoma składami hip-hopowymi, macierzystym ZDSem z którym nagrał 9 płyt i Bratskładem współtworzonym z braćmi ( 2 płyty ). Do dziś utrzymują bliski zawodowy oraz familijny kontakt i za pośrednictwem internetu przygotowują kolejne płyty. W Edynburgu zajął się działalnością solową, jako MCYaaN ma na koncie 3 demówki, dwie wydane jeszcze w Polsce (2002 "Desperado", 2003 "DEMOralizacja") i jedną "szkocką"(2005 "Audycja Z pYAANego Nadajnika"), właśnie pracuje nad następną (pod roboczym tytulem "pYAANy Ambasador (Stylu LCK)").


"Mój rozwój muzyczny od 1996 roku jest ruchem jednostajnie przyśpieszonym" - wspomina. "Im głębiej w las tym więcej drzew - w moim przypadku im więcej lat tym więcej rymów i spraw do przelania nad bitem.Jako ZDS mieliśmy zarejestrowany profesjonalnie materiał ale płyta jako taka nigdy nie wyszła, jest okładka, jest teledysk, nawet zdobył I miejsce w 2002 roku w ramach YachFilmFestival w kategorii 'Młoda Energia', ale płyta jest tylko naszym kolejnym, szóstym demo. Zresztą wraz z upływem lat minął nam ten cały młodzieńczy pęd za 'legalnym wydawnictwem' - jasne, fajnie byłoby mieć legala ' po to tylko by cała sala nasze teksty znała ' ale obecnie uważam że najlepszą drogą do pokazania się jest internet i tu właśnie będzie się wpychał MCYaaN: ' gramy, mamy w sobie werwę, mamy ten muzyczny perwer który wpychamy w internet, my rozpieprzamy serwer...' ".

O Polsce w swoich utworach już raczej nie wspomina choć na nowej demówce pojawi się numer o podwójnym opodatkowaniu w którym pozdrawia rządzących. Jednak teksty powstałe tutaj traktują o uczuciach towarzyszących człowiekowi żyjącemu w tutejszej rzeczywistości - wystarczy posłuchać "Szkockiego nastroju "czy "Miasta nocą".

Jakie widzi możliwości rozwoju w Szkocji, w Edynburgu? "Duże. Większe niż w Polsce - to napewno"odpowiada."Mam tu teraz znacznie pewniejszą i bardziej ustabilizowaną sytuację niż dwa lata temu. Mieszkam w mieszkaniu councilowskim i mam stałą pracę, ściągnąłem tu swoją dziewczynę i naszego synka. Jeśli chodzi o rozwój sprzętowy to w Polsce zawsze cierpiałem na brak haisu a to na komputer a to na mikrofon czy milion innych spraw natury technicznej.Teraz cierpię raczej na brak czasu żeby wykorzystać tę naturę techniczną. Kupiłem niezłego kompa i mikrofon a na celowniku mam jeszcze kilka niezbędników...Obecnie jest tu już mój brat , JaR i sporo moich kumpli którzy również zajmują się rapem. Zamierzam wykorzystać moje znajomości muzyczne z Polski, a nazbierało się ich trochę przez te dziesięć lat grania w podziemiu, i zacząć organizowac tu, w Edynburgu koncerty czysto undergroundowych składów - to naprawdę inny wymiar niż ta "legalna" papka...już teraz w DeepHood ( 13 West Port, Grassmarket ) rozprowadzamy sporo podziemnych składów. Jednym słowem : będzie dobrze! I muzycznie i materialnie."

Czy Szkoci wykazują zainteresowanie polskim rapem? "W mojej pierwszej pracy stał odtwarzacz CD więc kiedyś przyniosłem płytę, włączyłem i Szkoci powiedzieli że fajne bity ale po piątym kawałku wyłączyli i puścili Eminema...Stan rzeczy każdy zna: jak coś nie idzie po angielsku to nie idzie wcale. Jak wpadają do DeepHooda a tam zawsze leci polski rap, to przystawią ucho, posłuchają, pochwalą. A co luźniejsi to nawet potańczą breaka(serio, byl taki jeden, troche wstawiony, ale tanczyl...).Myślę, że będzie inaczej jak w końcu ruszymy z tymi undergroudowymi koncertami i polskie ekipy będą poprzeplatane ze szkockimi składami - wtedy może pojawią się jakieś koneksje muzyczne i jakoś to pójdzie do przodu...czas pokaże."

Dalsze plany? "Biznesowo - zarabiać hais. Mamy plan na otwarcie kolejnych oddziałów DeepHood w innych, narazie szkockich miastach. Muzycznie- nagrywać, nagrywać, nagrywać, 'nawet kiedy zacznę od piątki dwucyfrówkę będziesz miał demówkę moją w swoich uszach - bo to coś co porusza nie tylko membrany, to nie dla many many , nie po to to gramy...' ".

MCYa'aN hip hop edynburg