Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 162 gości 





Ostatnio na Forum

Statystyki

Reklama
Jak NIE prowadzić kampanii marketingowych skierowanych do brytyjskiej Polonii
Wpisał Polnews.co.uk   
Poniedziałek, 28. Kwiecień 2014 11:45
Polski biznes rośnie w siłę na Wyspach, jak grzyby po deszczu mnożą się też brytyjskie i międzynarodowe marki, które mają ambicję zawalczyć o polskiego funta. Niestety, rzeczywistość marketingowa głośno skrzeczy, jakich więc błędów z zakresu komunikacji marketingowej nie popełnić?
Skorzystaj z doświadczenia kogoś kto, jak mówią Wyspiarze - Have been there and done that.

Błędem numer jeden jest to, że w fazie tworzenia produktu nie bada się, czy będzie na niego zapotrzebowanie wśród Polonii. Często przedsiębiorcy entuzjastycznie zakładają, że ich oferta jest świetna i na pewno zostanie dobrze przyjęta. Błąd! Projekty materiałów promocyjnych również nie są testowane, to co podoba się brytyjskiemu marketingowcowi niekoniecznie przekona Polaka, który ma sięgnąć po portfel. Pewna firma telekomunikacyjna przedstawiła nam swój projekt reklamy walentynkowej, która miała zachęcić do kontaktu telefonicznego z ukochaną osobą. Jakie było nasze zdziwienie, gdy na reklamie zauważyliśmy krzyżyk! Poradziliśmy, by został usunięty -  Polacy są katolikami, krzyż przynosi mocne, ale totalnie nieużyteczne w tym kontekście  skojarzenia - komentuje Matylda Setlak, dyrektor zarządzająca Think Big Comms ( www.thinkbigcomms.com ).

Nieodpowiedni czas kampanii


Jeśli planujesz kampanię reklamową adresowaną do Polonii, złym pomysłem jest prowadzenie jej podczas Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. W tym czasie spora cześć Polonii przebywa w Polsce, wówczas konsumpcja mediów polonijnych znacznie spada, dlatego efekt kampanii będzie słabszy. Jeśli popyt na Twoje produkty wzrasta przed świętami, rozpocznij swoją kampanię odpowiednio wcześnie.

Niewłaściwy dobór mediów


Marketingowcy planujący kampanie reklamowe zapominają o tym, że Polonia nie jest jednorodną grupą, że możemy wyodrębnić media dla starszej Polonii i młodszej, dla Polek i polskich rodziców czy regionalne. Wybór mediów online będzie oczywiście korzystniejszy w sytuacji, gdy chcemy promować produkty dostępne w sieci. Pewien właściciel sklepu internetowego, który swoją ofertę kierował do polskich rodziców w UK wykupił kampanię reklamową w kilku mediach drukowanych adresowanych do przeciętnego Polaka na Wyspach. Efekty nie były zadowalające. Poradziliśmy mu, aby przeprowadził lepiej stargetowaną kampanię online w serwisach adresowanych do kobiet oraz rodziców - komentuje Matylda Setlak, dyrektor zarządzająca Think Big Comms. Inny błąd, który dostrzegamy dość często to zamieszczanie reklam z ofertą B2B w mediach adresowanych do odbiorców B2C. To na pewno nie zadziała! - zauważa przedstawicielka agencji.

Oszczędzanie na grafiku


Większość reklam ma bardzo kiepski layout, sprawia wrażenie przygotowywanych na szybko i bez strategii. Białe czcionki na ciemnym tle, archaiczne fonty, mnogość kolorów i rodzajów czcionek, brak pomysłu kreatywnego, emocji, wezwania do działania, banalne copy, tanie wyeksploatowane zdjęcia, brak dobrej oferty, to śmiertelne grzechy reklamodawców walczących o polskich klientów. Trudno się więc dziwić, że reklama nie działa! Biało-czerwone layouty reklam z orzełkiem to też już przeszłość - komentuje Matylda Setlak.

Brak strategicznego i taktycznego myślenia


Firmy zupełnie bez przemyślenia zakładają profile w mediach społecznościowych, bo wszyscy tak robią, choć  ich marka zupełnie z tego nie skorzysta. Innym częstym błędem jest prowadzenie  krótkich kampanii w oparciu o niewystarczający budżet lub zbyt długich kampanii w oparciu o ten sam projekt reklamy, który już się opatrzył, kampanie z doskoku (brak ciągłości) i zbyt pochopnie podejmowane decyzje o sponsoringach, np. sponsoring wydarzenia o charakterze sportowym przez producenta rajstop.

Kiepskie tłumaczenia lub brak tłumaczeń


Jakkolwiek znaczna część Polonii posługuje się językiem angielskim w stopniu zaawansowanym, jednak umieszczanie reklam w tym języku jest nieporozumieniem, chyba że chodzi o ofertę pracy, do której jest niezbędna płynna jego znajomość. Podczas spotkania z firmą oferującą kursy języka angielskiego, zapytałam ich o to, czy podejmowali już jakiekolwiek działania mające na celu dotarcie do Polonii. Osoba odpowiedzialna za marketing firmy stwierdziła, że tylko dystrybuowali ulotki w sklepach z polskimi produktami spożywczymi, niestety efekt był mizerny, bo jak się okazało, ulotki były w języku angielskim! - opowiada przedstawicielka agencji...