Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 381 gości 





Statystyki

Reklama
Newcastle znowu wygrywa! Dwa gole Martinsa
Wpisał NUFC.pl   
Wtorek, 04. Listopad 2008 07:03
Kibice Newcastle United dziś mogą spać spokojnie, bo ich drużyna nie będzie zajmowała ostatniego miejsca w tabeli, a co więcej wydostała się ze strefy spadkowej. Wszystko dzięki dwóm bramkom Obafemi Martinsa i zwycięstwu 2:0 nad Aston Villą.

Do podstawowej jedenastki Srok powrócił Nicky Butt, którego zabrakło w meczu z West Browmich. Były reprezentant Anglii zastąpił Danny’ego Guthrie, który zasiadł na ławce wraz z powracającym po kontuzji Michaelem Owenem. W drużynie gości od pierwszych minut zagrał dobrze znany kibicom z St. James’ Park James Milner.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Obie drużyny próbowały konstruować gry z kontry, ale większość akcji kończyła się przed polem karnym. Na boisku utrzymywało się szybkie tempo, ale było też sporo walki, a sędzia Bennett trzykrotnie karał zawodników żółtymi kartkami.

Dobrą okazję na otwarcie wyniku miał w jedenastej minucie Martin Laursen. Po rzucie rożnym dla The Villans Duńczyk wyskoczył najwyżej do piłki, ale jego strzał zatrzymał się na słupku bramki Givena.

Jeszcze lepszą szansę miał Gabriel Agbonlahor, który otrzymał znakomite podanie na 6 metr, a młody Anglik w tej wymarzonej sytuacji nie trafił w piłkę i zawodnicy Newcastle mogli odetchnąć z ulgą. Chwilę później Joey Barton przymierzył z 25 metrów, ale Brad Friedel skutecznie interweniował.

Obafemi Martins w pierwszej połowie nie umiał znaleźć sobie dogodnej okazji do zdobycia bramki. Jedną stworzył sobie sam atakując prawym skrzydłem, ale strzał pozostawiał wiele do życzenia.

Na dziesięć minut przed przerwą po podaniu Agbonlahora „oko w oko” z Givenem znalazł się Ashley Young, ale jego strzał instynktownie wybronił irlandzki golkiper wybijając piłkę na róg.

Po przerwie w poczynania obu zespołów wkradła się nerwowość, a zamiast skupiać się na grze coraz częściej piłkarze wdawali się w kłótnie z sędzią. Za zbyt głośne protesty żółtą kartką został ukarany Martins.

W 60 minucie złe zachowanie Nigeryjczyka zostało mu zapomniane. Po podaniu Bartona, Martins jednym ruchem uwolnił się spod opieki obrońców i strzałem po ziemi tuż zza pola karnego pokonał Friedela.

Newcastle niedługo potem mogło już prowadzić 2-0. Niestety mocny strzał Nicky’ego Butta z rzutu wolnego trafił w słupek. Zabrakło centymetrów by piłka znalazła się w okienku bramki gości.

Martin O’Neill zmienił ustawienie swoich podopiecznych w miejsce Nicky’ego Shoreya wprowadzając Steve Sidwella. Były piłkarz Chelsea wniósł trochę ożywienia w poczynania Aston Villi, ale nie długo po wejściu na boisko zobaczył żółtą kartkę i stał się mniej widoczny.

W 82 minucie na lewym skrzydle Duff i Gutierrez wymieniali się piłkami, aż w końcu Argentyńczyk ruszył z piłką do linii końcowej, wbiegł w pole karne i podał przed bramkę, gdzie nadbiegał Martins, któremu pozostało tylko przystawić nogę i wpakować piłkę do siatki.

Do końca meczu Sroki kontrolowały grę, a już w doliczonym czasie spotkania Habib Beye mógł podwyższyć wynik, jednak jego strzał na raty wybronił Freidel. Na ostatnią minutę na boisku pojawił się Michael Owen, a mecz zakończył się zwycięstwem Newcastle 2-0.

Można zaryzykować stwierdzenie, że był to najlepszy występ Newcastle w tym sezonie, a szczególnie brawa należą się za postawę w drugiej połowie. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Joe Kinneara awansowali na 14 miejsce wyprzedzając m.in. Sunderland.

Za tydzień przy dobrym układzie Sroki mogą awansować nawet do górnej części tabeli. Jednak przede wszystkim Newcastle będzie musiało zdobyć trzy punkty w niedzielę na Craven Cottage w meczu z Fulham.


NUFC.PL - Serwis Newcastle United