Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 547 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Reklama
Byłam przez jakichś czas na „tamtym świecie”
Wpisał Polnews.co.uk   
Środa, 08. Marzec 2017 07:55
Wywiad z panią Katarzyną Zaborniak, polską malarką mieszkającą obecnie w Peterlee, w północno-wschodniej Anglii. Dla czytelników portalu Polnews.co.uk opowiemy, jak na Wyspach odkryła swoją pasję.

Co wydarzyło się owego feralnego października 2004 roku?
W dniu 28 października 2004 dostałam wylewu, który sparaliżował mi mowę oraz prawą stronę ciała. Wylew był bardzo poważny i dzięki szybkiej reakcji mojego syna, który był w tym czasie chory i był w domu zadzwonił szybko do mojej mamy, która natychmiast wezwała pogotowie. Po tygodniu byłam zoperowana i dzięki temu miałam możliwość dobrej rehabilitacji. Rodzina i znajomi byli w szoku, że w tak młodym wieku dostałam taki poważny wylew i w pewnym momencie szykowali sie na najgorsze.



Czy ma pani jakieś wspomnienia z czasu gdy znajdowała się pani w śpiączce?
Gdy byłam w śpiączce byłam na „tamtym świecie”, który był tak piękny, że nie chciało mi sie z niego wracać, ale pewne głosy mówiły, że jeszcze mam coś do zrobienia, gdyż miałam 9-cio letniego syna.

Co się wydarzyło po przebudzeniu?
Po przebudzeniu byłam zszokowana, że nie mogę mówić ani ruszać prawą ręką i prawą nogą.

Paraliż trwał 6 miesięcy. Jak komunikowała się pani w tym czasie?
Przez sześć miesięcy nie mogłam mówić, a w prawej stronie ciała mam pewien niedowład .

Kiedy przyjechała pani na Wyspy?
Do Anglii przyjechałam we wrześniu 2005 w związku z czym poprawiła się moja rehabilitacja. Zaczęłam uczęszczać również do Collegu na Art Course. Na początku byłam w Cumbria County, gdzie mieszkała moja córka. Następnie przeniosłam się z mężem i moim synem do Durham County do miejscowości Peterlee .

Dlaczego malarstwo? Kiedy ujawniła się w pani ta pasja?
Prawdopodobnie po mojej mamie odziedziczyłam trochę talentu artystycznego, ale przed wylewem nigdy nie malowałam. Zaczęłam malować lewą ręką, chociaż byłam osobą praworęczną.

Skąd czerpie pani inspiracje?
Inspiracje do moich pierwszych obrazów brałam z przeżyć w czasie śpiączki, gdzie byłam przez jakichś czas na „tamtym świecie”.



Jak długo pracuje pani nad danym obrazem?
Nie ma reguły. Niektóre obrazy powstają w 2 dni a nad innymi pracuję 2 miesiące. W sumie namalowałam około 100 obrazów, z których część sprzedałam, część jest na wystawach w rożnych klubach, a część jest w moim domu na ścianach.

Jakiej używa pani techniki?
Maluję obecnie obrazy techniką farby olejnej, akrylowej oraz wodnej, a także używam techniki węgla. Tematyka obrazów jest różnorodna, a  ich zakres rozciąga się od portretów po krajobrazy.



Gdzie można zobaczyć pani obrazy?

Miałam parę wystaw m.in. w Durham, Newcastle i Easington.





Jak z perspektywy czasu wspomina pani wydarzenia z przed 12 lat?
Jak wracam myślami do wydarzenia z 2004, to wydaje mi się, że ten epizod całkowicie mnie zmienił. Szczególnie zmieniło się moje spojrzenie na świat. Uważam, że trzeba cieszyć się każdą chwilą i pomagać innym.

Jak obecnie wygląda pani życie? Czym się pani zajmuje?
Obecnie uczęszczam do kółka artystycznego w Easington Colliery i jestem tam jedyną niepełnosprawną osobą.





Jakie ma pani plany związane z malarstwem?
Mam  zamiar nadal zgłębiać techniki malarskie, a przede wszystkim pokazać innym osobom niepełnosprawnym, że oprócz codziennych czynności można też mieć różne hobby. Obecnie jestem bardzo zadowolona, ponieważ z mężem sprzedaliśmy dom w Polsce i kupiliśmy w Anglii, gdzie mam swój ogródek i miejsce do malowania. Obecnie wykonuje prace bardziej profesjonalnie, a tematyka obrazów jest różnorodna chociaż tematem wiodącym na zawsze pozostaną moje wspomnienia z mojego wylewu, których prawdopodobnie nigdy nie zgłębię do końca.

Gdzie można zapoznać się z pani malarstwem.

Zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną za pośrednictwem poczty elektronicznej (mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ). Zachęcam również do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku: facebook.com/katarzyna.zaborniak gdzie prezentuję swoje prace. Mam nadzieję, że komuś przypadną do gustu i zdecyduje się na zakup.

Bardzo dziękuję za poświęcony czas.
Ja również bardzo dziękuję i pozdrawiam.