Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 196 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Jestem ciekaw, co będzie dalej
Wpisał Play Poland Festival   
Piątek, 07. Listopad 2014 10:31
Jednym z tegorocznych filmów prezentowanych podczas Festiwalu Filmowego Play Poland jest “Kebab & Horoscope” Grzegorza Jaroszuka. Film jeszcze na dobre nie zagościł na srebrnym ekranie, a już zdążył podbić serca brytyjskiej publiczności, zdobywając nagrodę dla najlepszego debiutu pełnometrażowego na londyńskim festiwalu Raindance.

Play Poland: Czy spodziewał się Pan takiego sukcesu swojego pierwszego pełnometrażowego filmu?
Grzegorz Jaroszuk: Podczas robienia filmu, najważniejszy jest dla mnie tylko i wyłącznie film. Staram się skupić na pracy i nie wybiegać myślą do momentu, kiedy będzie on skończony. Z drugiej jednak strony miałem oczywiście nadzieję, że efekt pracy będzie dobry i starałem się zrobić wszystko, żeby taki był.



PP: Pojawił się Pan jako aktor u Małgorzaty Szumowskiej w filmie “W imię...”, jest Pan autorem niejednego scenariusza i coraz bardziej rozpoznawalnym reżyserem. W której roli czuje się Pan najlepiej?
GJ: W filmie „W imię…” pojawiałem się jako epizodysta. Pracowałem przy nim jako asystent reżysera i współpraca z Małgorzatą Szumowską była po pierwsze bardzo ciekawa, a po drugie bardzo dużo się nauczyłem. Czuję się dobrze zarówno pisząc scenariusz, jak i pracując na planie jako reżyser.

PP: Jest Pan zarówno twórcą scenariusza, jak i reżyserem filmu “Kebab & Horoscope”. Czy podwójna rola okazała się ułatwieniem podczas jego realizacji, czy może wręcz przeciwnie?
GJ: Myślę, że szczególnie przy debiucie reżyserowanie własnego scenariusza jest dużym ułatwieniem. Siłą rzeczy reżyser bardzo dobrze wie, o co chodziło scenarzyście. Dzięki temu, że sam pisałem scenariusz, który potem realizowałem, miałem dużo czasu, żeby przygotować się do zdjęć, zrozumieć postaci i zdać sobie sprawę, co jest dla mnie ważne w tej historii.

PP:
“Kebab & Horoscope” został niezwykle ciepło przyjęty przez środowisko filmowe za granicą. Tłum na pokazie w Karlowych Warach, nagroda za najlepszy debiut pełnometrażowy na Festiwalu Raindance...jak Pan myśli, co jest elementem zjednującym mu uwagę i sympatię publiczności?
GJ: Jest mi to ciężko ocenić. Minęło zbyt mało czasu od momentu, kiedy skończyłem film i nie mam jeszcze takiego dystansu, żeby spojrzeć na niego z zewnątrz. Musi minąć trochę czasu, żebym mógł próbować to oceniać.



PP: Dwójka oszustów udających specjalistów od marketingu w upadającym sklepie z dywanami, którzy wdrażają swój program naprawczy... czy pod powierzchnią wiodącej fabuły widz ma szansę odnaleźć coś jeszcze?
GJ: Jako reżyser mam nadzieję, że jak najbardziej, ale to zależy od każdego widza z osobna.

PP: Film to bardziej komedia, czy jednak dramat? Czego mogą oczekiwać widzowie, wybierający się do kina?
GJ: Ten film jest filmem absurdalnym, tak jak i życie jego bohaterów. W pewnych momentach ten absurd może bawi, ale w może też być dokuczliwy, czy nawet bolesny. Możemy śmiać się z bohaterów, bo ich życie jest bez sensu i próbują sobie poradzić z tym w nieporadny lub nawet głupi sposób. Po chwili możemy jednak zdać sobie sprawę, że nasze życie nie jest dużo bardziej sensowne, a my sami nie jesteśmy dużo mądrzejsi od tych bohaterów. Niektórych ten film będzie śmieszył, innych nie.



PP: Pana debiut krótkometrażowy - “Opowieści z chłodni” zbierał świetne recenzje. Pierwszy film długometrażowy również. Czy w planach są już kolejne produkcje? Nad czym obecnie Pan pracuje?
GJ: Piszę scenariusz ze scenarzystką Kingą Krzemińską. Tytuł roboczy to „Historia pewnego napisu”. Producentem filmu będzie Agnieszka Kurzydło. Obecnie scenariusz rozwijany jest w ramach programu EAVE (European Audiovisual Entrepreneurs).
.
PP: Debiutu w takim stylu można jedynie pogratulować. Z drugiej strony sukces zawsze wiąże się z pewną presją dotyczącą następnych dokonań...Jakie uczucia teraz Panem rządzą?
GJ: Ja się cieszę, że zrobiłem mój pierwszy pełnometrażowy film. I to jest chyba uczucie, które w tej chwili najbardziej odczuwam. Jestem bardzo ciekaw co będzie dalej. I to jest bardziej właśnie ciekawość, niż jakakolwiek presja.
PP: Dziekuję za rozmwę i życzę dalszych sukcesów

KEBAB & HOROSCOPE

reż. Grzegorz Jaroszuk | Polska 2014 | Komediodramat | 72’
Obsada: Piotr Żurawski, Bartłomiej Topa, Justyna Wasilewska, Tomasz Schuchardt, Barbara Kurzaj, Andrzej Zieliński, Dorota Kolak, Janusz Michałowski, Marek Kalita, Agnieszka Wagner

Właściciel sklepu z dywanami postanawia ratować upadający biznes i zatrudnić specjalistów od marketingu. Pech sprawia, że zamiast fachowców, na ogłoszenie odpowiada para oszustów o pseudonimach Kebab i Horoskop. Ich przybycie i wdrożony na poczekaniu „program naprawczy” odmienią życie firmy i jej pracowników, dając początek serii nieprzewidzianych zdarzeń, w których główne role odegrają: nieśmiała kasjerka dzieląca mieszkanie z neurotyczną matką, poszukująca miłości w internecie księgowa, zgryźliwy portier i nieobliczalny elektryk, który najbardziej na świecie boi się… wysokiego napięcia. W tym kalejdoskopie osobowości gotowi na wszystko naciągacze szybko przekonają się, że życie potrafi być równie skomplikowane, jak wzór na najdroższym, arabskim dywanie.

10.11-Sunderland (David Puttam Media Centre)
12.11-Glasgow (GFT)
13.11-Edynburg (Filmhouse)
15.11-Londyn (Clapham Picturehouse)