Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 334 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Dlaczego w Wielkiej Brytanii jeździ się po lewej stronie?
Wpisał Igor Sitowski   
Wtorek, 07. Lipiec 2015 06:48
Od najmłodszych lat wpajano nam do głowy, że jeżeli chcemy przejść przez ulicę to najpierw musimy spojrzeć w lewo, później w prawo i jeszcze raz w lewo. Ruch prawostronny wydawał nam się czymś zupełnie normalnym i nikt nawet przez chwilę nie pomyślał, że gdziekolwiek indziej mogłoby być inaczej.

To tak jakbyśmy powiedzieli, że za granicą schabowego z ziemniakami jemy łyżką, a nie widelcem.

Na początku ciężko mi było przyzwyczaić się do panującego tutaj ruchu, a największą trudność sprawiało mi przejście na drugą stronę. Przyznam, że kilka razy zdarzyło mi się nie spojrzeć w tą stronę w którą powinienem, a nadjeżdżający samochód był o centymetry od tego, żebym znalazł się w szpitalu z połamanymi nogami. Kilka takich sytuacji i moja głowa automatycznie zakodowała poprawne myślenie w takich momentach.

Kiedyś jeżdżono po lewej stronie tak, by z napotkanym wrogiem na drodze mijać się po prawej ręce – czyli tej, która trzyma broń. Tak po prosto było wygodniej.

Istnieje też teoria, że ruch lewostronny wziął się z tego, iż woźnica trzymał bicz w prawej ręce i jak uderzał nim konia to często zagrożeni byliby przechodnie. Dlatego jeżdżono po lewej stronie.


Na niebiesko oznaczone są miejsca z ruchem lewostronnym.


W Wielkiej Brytanii nie ma obowiązku włączania świateł mijania w nocy w terenie zabudowanym. Wystarczy oświetlona tablica rejestracyjna i światła postojowe.

W Polsce kobiety w widocznej ciąży nie muszą zapinać pasów, natomiast w UK nie ma wyjątków dla nikogo.

Limit poziomu alkoholu we krwi u kierowcy na wyspach wynosi 0,8 promila. W Polsce zabroniona jest jazda pod wpływem alkoholu.

Igor Sitowski

Mam na imię Igor. Lat 22. W Wielkiej Brytanii mieszkam od września 2011r. Pasjonuję się dziennikarstwem, stąd po części pomysł założenia bloga i dzielenia się na nim swoimi przemyśleniami. Aktualizuję go systematycznie i myślę, że warto zerknąć na niego raz na jakiś czas. Oprócz przelewania myśli związanych z życiem w UK, moją drugą pasją jest piłka nożna. Będzie można na nim częściej znaleźć felietony na ten temat. Zapraszam wszystkich do przeżywania razem ze mną codziennych wydarzeń na wyspach.
http://ponglisz.blogspot.co.uk/