Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 76 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Reklama
Okiem prezentera
Wpisał Mirosław Warmuz   
Piątek, 10. Luty 2012 11:36
Kiedy Marcin zaproponował mi współprowadzenie polskiej audycji w radio NE1fm zgodziłem się bez wahania – pomyślałem, że na taką okazje właśnie czekałem. Wtedy... no coż, nie bardzo wiedziałem w co tak naprawdę sie pakuje.

Schody zaczęły się już na starcie, okazało się, że nie wolno nam rozmawiać ani o polityce, ani o religii (szeroko rozumianej). Pomyślałem - to o czym my będziemy cholerka mówić? Przecież oboje jesteśmy Polakami!!! Jednakże postanowiłem zaryzykować.

Rozpoczęły się przygotowania do pierwszej – historycznej audycji. Nakreśliliśmy sobie plan, co chcemy zrobić, wybraliśmy muzykę i z przeświadczeniem, że jesteśmy w 100% gotowi czekaliśmy na upragniony wtorek godz.16.00. Czas nieubłaganie przybliżał nas do tej chwili, a im bliżej byliśmy godziny “0” tym coraz większy, jakiś dziwny niepokój zaczął mnie trawić – a co gorsza nie chciał odpuścić. Ale robiąc dziarska minę udawałem, że straszny ze mnie heros i taki show to dla mnie “piece of cake”. Zacząłem również zauważać, że Marcin zachowuje sie jakoś dziwnie podobnie, jednak on z pełną “profeską” zwalił to na chorobę (zresztą rzeczywiście był przeziębiony).

W końcu nadszedł nasz czas. Zasiedliśmy za konsola i...
Wydaje Wam sie, ze boisko piłkarskie jest duże? To wyobraźcie sobie, tej wielkości kluchę, która stoi Wam w gardle a tu trzeba wydać z siebie jakiś dźwięk bo przecież wszyscy czekają – ja tak właśnie miałem. Szczęśliwie dla mnie to Marcin wziął na siebie pierwsze uderzenie, to on zaczął, później puścił piosenkę i moja klucha wielkością dorównywała już tylko piłce futbolowej, w końcu zaczęła znikać.

Już bylem zadowolony ale nie trwało to długo bo okazało się, że miejsce kluchy zajęła jakaś dziwna drżączka, coś jak połączenie febry z porażeniem nerwów, w każdym razie nad drżeniem głosu zapanować się nie dało. Dopiero pełny profesjonalizm naszej zaproszonej “gwiazdy” Michała – przywykłego do udzielania wywiadów pozwolił zapanować nad nerwami Dalej juz szlo gładko.

Czy podobne przeżycia będą się powtarzać w kolejnych audycjach? Nie wiem, ale jeśli będziecie nas słuchać w każdy wtorek od godz 16.00 do 17.00 sami będziecie to mogli obserwować. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować w swoim i Maćka imieniu za wszystkie dowody sympatii, którymi nas uraczyliście (a było tego niemało) ogromne DZIĘKI I do usłyszenia już w najbliższy - bardzo specjalny – wtorek. Zapraszam na walentynkowy koncert życzeń!!!