Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 280 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Reklama
Wierność nie popłaca!
Wpisał PolSaver   
Poniedziałek, 21. Listopad 2011 06:21
Ale tylko w przypadku kurczowego trzymania się jednej firmy energetycznej! Wierność taka jest wręcz zamachem na nasze zasoby finansowe i powoduje wcale niemałe straty w portfelach.
I w gruncie rzeczy, dostawca energii, którego tak uparcie się się trzymamy, wcale nas za to nie nagradza, wręcz przeciwnie – wszystkie najlepsze oferty kieruje do nowych klientów.

Szacuje się, że zmiana firmy pomoże zaoszczędzić średnio ok. 237 funtów rocznie ( w/g magazynu konsumenckiego „Which”). Oczywiście wiadomo, że słowo „średnio ” może oznaczać 50 funtów oszczędności dla jednego odbiorcy energii, a 300  i więcej funtów dla drugiego.

„Kiedy przyjechałem z dziewczyną do UK, to wynajęliśmy małe mieszkanko. Płaciliśmy ogromne rachunki za energię, co 3 miesiące. Naszym dostawcą był British Gas. Myślałem, że to jest tak jak Polsce – jedna firma, zero wyboru. Dopiero kolega mi podpowiedział, że wcale nie muszę męczyć się z British Gas i mogę płacić mniejsze rachunki”  - zwierza się Piotr z Birmingham.

Kolega dobrze doradził. Na rynku brytyjskim znajduje się kilkanaście firm energetycznych z czego sześć, to najwięksi gracze: British Gas, Npower, Eon, EDF, Scottish Power, Scottish&Southern. Konkurencja pomiędzy nimi jest mordercza i z tego powodu klienci mogą zacierać ręce. Najważniejszą informacją jest fakt, że klient w zasadzie może sobie skakać z kwiatka na kwiatek, bez żadnych konsekwencji (poza nielicznymi wyjątkami), jeśli tylko się okaże, że inna firma oferuje tańszą energię.

„Cały czas myślałam, że jestem uziemiona i nic nie mogę zrobić, bo mam zamontowany licznik „prepayment”, a już miałam serdecznie dość współpracy z Eon-em i ich fatalnej obsługi. Ale gdzieś wyczytałam, że nawet mając ten rodzaj licznika, też mogę zmienić dostawcę i jeszcze parę groszy przy tym zaoszczędzę” – komentuje Kasia z Londynu.

Oczywiście. Posiadanie tzw. „prepayment meter” wcale nie przeszkadza w zmianie firmy energetycznej. Co prawda oszczędności nie są powalające na łopatki, jak w przypadku normalnego licznika, ale po co płacić za to samo więcej ( np. 100 £ rocznie ), jak można mniej?

„Mam kolegę, który mieszka w Kenswick. Powiedział mi, że Npower jest najtańszy, więc przeniosłem się do tej firmy. Ale mimo to, że mamy podobnej wielkości mieszkania i ilość mieszkańców, ja płacę dużo więcej (zużycie mamy podobne). Mieszkam koło Notthingham” - skarży się Dominik

Akurat w tej kwestii nie warto polegać na opinii kolegi. Ceny energii i taryfy, które oferują dostawcy zależą m.in. również od kodu pocztowego. Najprościej więc sprawdzić ofertę, korzystając z porównywarek cen.

„Bardzo bym chciała zmienić dostawcę, bo strasznie dużo płacę, ale boje się,że to się wiąże z wymianą rur i licznika, a może jeszcze będę musiała coś płacić, a nie zarabiam za dużo..”. - zastanawia się Monika z Cardiff.

Zmiana dostawcy energii NIE WIĄŻE się z wymianą rur, czy liczników. Wszystkie urządzenia  pozostają bez zmian. Dla klienta jedyną widoczną różnicą jest inna nazwa firmy na rachunku i mniejsze kwoty do zapłaty. Transfer jest zupełnie bezpłatny. Cały proces trwa ok. 6 tygodni i klient nie musi podejmować żadnych działań w tym czasie. Całą procedurę przenosin przeprowadza porównywarka cen oraz dostawcy: obecny i przyszły, którego wybraliśmy.

Po więcej informacji jak i dlaczego zmienić dostawcę energii -  kliknij tutaj