Reklama
Reklama

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 293 gości 





Reklama
Reklama

Statystyki

Unia Europejska w moim spojrzeniu, między Holandią a Anglią
Wpisał Jakub Kucharzak   
Wtorek, 26. Styczeń 2010 11:52
Ktoś kiedyś powiedział ,, Consortium omnis vitae – wspólnota na całe życie”. Niewątpliwie te trzy słowa stanowią dzisiaj podstawowy fundament działalności Unii Europejskiej, która nie może być słaba i nietrwała, musi być natomiast silna, stabilna i ponadczasowa ,, niczym stary dąb z mocno wrośniętymi korzeniami w matkę-ziemię

Europa, córka króla Tyra – porwana przez Zeusa i uprowadzona na Kretę – została tam królową i założycielem dynastii. Królestwo Tyru jest uznawane za kolebkę cywilizacji europejskiej, źródło złożonych kultur i cywilizacji. Grecy używali nazwy ,,Europa” nie tylko dla określenia własnego terytorium, ale również ziem położonych na północy i zachodzie. Znaczeniowo Europa początkowo obejmowała niewiele więcej, niż obszar geograficzny, jednak rzymskie dziedzictwo językowe, kulturowe i cywilizacyjne rozszerzyło zakres tego pojęcia. Rozwijano je później dzięki spuściźnie pozostawionej przez królestwo Karola Wielkiego (założone w roku 800), Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego (962-1806) oraz szeroko rozumiane chrześcijaństwo. Jednak takie wydarzenia, jak podział w łonie chrześcijaństwa, reformacja i kontrreformacja osłabiły koncepcję Europy, podobnie jak przyczyniły się do tego pozostające we wzajemnej zależności teorie państwa, suwerenności państwa oraz – później – nacjonalizmu.1

Droga Europy do Unii rozpoczęła się 9 maja 1950 roku z inicjatywy francuskiego ministra do spraw zagranicznych – Roberta Schumana, który to zapoczątkował utworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali.

Jean Monet, jeden z członków integracji europejskiej mówił ,,My nie tworzymy koalicji państw, my jednoczymy ludzi”. Zgodnie z tą myślą, Unia Europejska stanie się unią obywateli Europy, przywiązanych do zasad wolności, demokracji i rządów prawa.

W państwach Unii wielką wagę przykłada się do ochrony prawa i interesów obywateli. W traktacie o wspólnocie europejskiej znalazł się zapis dotyczący obywatelstwa Unii Europejskiej. Zgodnie z nim obywatele Państw członkowskich stali się automatycznie obywatelami Unii Europejskiej.

Każdy obywatel Unii ma prawo do: swobodnego poruszania się i przebywania na obszarze państw członkowskich, wspólnej ochrony dyplomatycznej i konsularnej, przedkładania petycji do Parlamentu Europejskiego, zwrócenia się ze skargą do rzecznika praw Obywatelskich Unii Europejskiej. Jednak najważniejsze jest to, że obywatele nowej Unii w tym Polski mogą legalnie pracować w większości państw starej Unii. Po przystąpieniu naszego kraju do struktur unijnych szturmowo emigrowaliśmy do Wielkiej Brytanii, następnie Skandynawii i Krajów Beneluksu. Osobiście zakosztowałem ,,chleba” w Anglii i Holandii. Zarówno w jednym jak i drugim państwie zetknąłem się z dojrzałą demokracją jednak w różnym odcieniu.

Holendrzy bardziej niż Anglicy patrzą z dystansem na obcokrajowców, przede wszystkim z Europy Wschodniej. Nie tracą jednak przy tym szacunku dla zasług Wojska Polskiego w czasie II Wojny Światowej – co rusz napotkać można na polskie pomniki i pamiątki związane z walką z okupantem hitlerowskim. Anglia to przede wszystkim huczne weekendy, gdzie impreza przenosi się na całe miasto. W Holandii jest znacznie spokojniej. Kraj ,,wiatraków” słynie z coffee shop-ów, ,, czerwonych” ulic i latryn męskich odsłoniętych od pasa w górę, umiejscowionych w centralnych miejscach. Jednych może to szokować, drugich wprowadzać w zachwyt – fakt jest jednak taki, że skrajnie liberalna Holandia jest siostrą konserwatywnej Anglii. Nie znając holenderskiego dosłownie z każdym można porozumieć się po angielsku. W telewizji wszystkie anglojęzyczne programy puszczane są w oryginale jedynie z napisami niderlandzkimi. W tym kraju po prostu czuje się na każdym kroku więzi między obojgu narodami. Holendrzy jeżdżą na tanie zakupy na wyspy z kolei Anglicy upodobali sobie klimat Amsterdamu, gdzie mogą spojrzeć na świat za ,,zielonych” okularów.

Chcąc legalnie pracować w Holandii należy posiadać osobisty numer sofi (jest to odpowiednik polskiego numeru NIP). Numer SOFI służy do pobierania podatków od dochodu przez holenderskiego fiskusa. Osobom, które nie posiadają numeru sofi nie wolno wypłacić wynagrodzenia. W celu jego uzyskania udajemy się do najbliższego urzędu skarbowego z dowodem tożsamości ze zdjęciem. W Holandii taki dokument zobowiązany jest nosić każdy przy sobie. Tak samo jak w Anglii najszybciej znaleźć pracę przez agencje pracy, które są w każdej większej miejscowości. Wynagrodzenie mamy płacone w walucie euro, dlatego warto mieć założone konto walutowe bądź otworzyć konto w banku holenderskim. Do założenia konta wystarczy nam dowód tożsamości, sofinummer i adres do korespondencji. Jak wcześniej wspomniałem wszelkie formalności możemy załatwić posługując się językiem angielskim.

Nam Polakom zapewne jeszcze długo będzie dane szukać lepszego życia zarówno w jednym jak i drugim państwie. Najważniejsze abyśmy poza korzyściami czysto materialnymi wyciągnęli coś jeszcze – nauczyli się postrzegać rzeczywistość jako dojrzali Europejczycy.

,,Nie ważne, że z życia kraje unijne dla siebie będą tylko brać, gdyż dobra unia potrafi drugim dobro z siebie dać”.2


Jakub Kucharzak

1. Sir William Nicole, Trezor C. Salmon - ,,Zrozumieć Unię Europejską”.
2. ,,Traktat polityczny” profesora Kotorbińskiego